"Wolność" II - 610

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » "Wolność" II - 610

 

WOLNOŚĆ" II – 610

 

 Dmuchali ten balon na przestrzeni wieków

 Ba

 Co ja mówię

 Niemal tysiącleci

 Traktując podwładnych jak te małe dzieci

 Zabawkę obiecując

 Co brylantem świeci

 

 Trzymali w gębach wentyl stutysięczny

 Pompując pustkę do pustki olbrzymiej

 Wiedząc przy tym cynicznie

 Że nic nie wyleci

 Z powłoki tej przedziwnej

 Jak kajdany silnej

 

 Nabierali wszystkich co się dali nabrać

 Na oddech rzekomy co pozwoli wzlecieć

 Z krainy niewoli do świata wolnego

 Gdzieś tam ponad chmurami dla nich stworzonego

 A przez dmuchających

 Im przeznaczonego

 

 Co z obietnic zstało ?

 Ano wydmuchanie !

 Bo cóż z tego

 Że wolno

 Ci jechać mój panie

 Nawet na hawajski brzeg wypoczynkowy

 Skoro złotówki nie masz

 Na ten...

 

 Ttramwajowy

 

 A prawda jak zazwyczaj żabim głosem skrzeczy

 Wolność jest nie dla ciebie

 Ale dla bogaczy

 I jeśli chcesz zaznawać smaku tej wielkiej wolności

 Musisz się przedtem utytłać

 W bogaczy podłości

 

 Zaś biedak jak to biedak

 Może w niebo zglądać

 I podziwiać gdzies z dołu jak balon wygląda

 I myśleć w swej głupocie wielkiej aż bez granic

 Że znowu się cwaniakom pozwolił stumanić

 

 Głosując na dmuchacza co to przy wentylu

 Pustkę pompuje w pustość

 Kiwając tak wielu

 Którzy tym swą głupotę mogą sprawiedliwiać

 Że nie są jedynymi

 Co się dali kiwać

 

 *