Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

13 grudnia - 194

 

13 grudnia – 194

 

 Zmusili cię do uległości

 Tragicznej

 Generale

 Abyś ich przepraszał

 I korzył się żalem

 Ale ja oceniam jako błąd największy

 Właśnie to ukorzenie

 Dodane do męki

 Tych co razem z tobą w obronie socjalizmu

 Wzięli karabin do ręki

 By przynajmniej zginąć

 

 Szkoda że nie dałeś rozkazu strzelania

 Do wrogów człowieczeństwa

 Zaraz od zarania

 Gdy system odzwierzęcy był jeszcze zbyt słaby

 A socjalizm dość silny by nie dać się zabić

 

 I niechby spłynęła krwią ta nieszczęsna ziemia

 Nawet naszą

 Czerwoną

 Z sztandarów historii

 I niechby ich Pinochety

 A z nimi ich hordy

 Faszyzmu wychyliły z pomroku swe mordy

 

 I niechby nas wymordowały

 Wśród mrozu stadionów

 Organizując z klęski naszej

 Chilijskie widowisko

 My byśmy zachowali co cenne nad wszystko

 Honor obrony ładu

 Dla ludzi stworzony

 

 Bo dziś dopiero wielu stratę oceniło

 Życia co kiedyś wszędzie niemal było

 Bez strachu o przyszłości ludzkie bytowanie

 Bez buta kapitalisty na karku i z prawem do granic

 

 Bo dziś twa suwerenność kraju ty nieszczęsny

 Odeszła w obce ręce skąd urzędas nędzny

 Polakom na polskiej ziemi szyderczo zabrania

 Uprawy rośliny znanej od Piastów

 Co lnem jest nazwana

 

 Spojrzyj więc generale za siebie bez obawy

 Unosząc skroń wysoko jako człowiek prawy

 Bo jeśli nawet padła socjalizmu sprawa

 Nie oni zwycięzcami

 Ale wśród nas zdrada

 Ona im dała w ręce władzę jak na tacy

 By kraj mogli zaprzedać bankierskiej swołoczy

 Która ich ochłapem opłaca do dzisiaj

 Szubrawców

Co śmią się bezczelnie nazywać lewicą

 

 *