6 - Temperatura chromosfery

wiersze wybrane + HISTORIA  » Giordano, Mikołaj, Andrzej  » 6 - Temperatura chromosfery

Głowi się światek naukowy nad problemem, który zda się przeczyć prawom fizyki i głowi.  I rozwiązania znaleźć nie może, łatając te SWOJE wyjaśnienie jeszcze większymi nonsensami.

 

A chodzi oczywiście o fenomem chromosfery na naszym poczciwym Słońcu.

Bo oto okazuje się, że jedno OTWARTE źródło ciepła o NIŻSZEJ temperaturze wzbudza w innym ośrodku, też w przestrzeni otwartej, temperaturę WYŻSZĄ.

Mowa jest oczywiście o FOTOSFERZE, której temparatura waha się w granicach od 4500 do 6000 Kelwinów powodując jednocześnie w CHROMOSFERZE temperaturę rzędu kilkudziesięciu  tysięcy stopni K.

Tłumaczą to nasi - pożal się Boże - uczeni oddziaływaniem pola magnetycznego Słońca.  Tak jakby to pole wybierało sobie pomiędzy fotosferą a chromosferą.

 

A  oczywiste rozwiazanie zagadki znajduje się w fakcie istnienia na Słońcu procesu ZAMIANY zwykłego światła widzialnego w światło laserowe. Jakie odbywa się wlaśnie w warstwie chromosfery.

 

Wiadomym jest, że lasery, zwłaszcza lasery o wiekszej mocy i pracujące w dłuższych odcinkach czasowych wymagają chłodzenie, gdyż inaczej wzrost temperatury mógłby uszkodzic ich konstrukcję.

Stąd oczywisty wniosek, że zamiana nadmiaru światła zwyklego na światło laserowe jest procesem EGZOTERMICZNYM - czyli w każdych warunkach zwiekszających temperaturę.

 

Dokładnie tak samo jest w chromosferze. Tam też proces zamiany nadmiaru światła zwykłego w laserowe powoduje wzrost temperatury, a że nie od zera do iluś tam stopni, ale od 4500 Kelwinów do tych Kelwinów kilkudziesięciu tysięcy wynika z podniesionego progu startowego.

Zaś fakt, że ten proces stopniowego podnoszenia się temperatury w warstwie chromosfery potwierdza, iż wraz ze zwiększeniem się ciśnienia światła w coraz wyższej warstwie chromosfery wzrasta temperatura - co już jest zgodne z prawami fizyki.

 

A ponieważ chromosfera nie posiada chłodzenia, więc to podnoszenie się temperatury jest też faktem oczywistym i też zgodnym z prawami fizyki

 

I to bylaby cała tajemnica temperatury w chromosferze a nie żadne tam selektywne oddziaływanie elektromagnetyczne Słońca.