A jednak umarli - 436

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » A jednak umarli - 436

 

A jednak umarli – 436

 

 Nie całkiem umrzemy mówią w zadufaniu

 Zostawiając po sobie te pliki szpargałów

 Co martwymi były

 Już gdy powstawały

 Kiedy duszy zabrakło by ożywiać skały

 

 Nie urwały serca nawet odrobiny

 I nie zachowały go w linijek gąszczu

 Zostawiając za to

 Znak drogi fałszywej

 Prowadzącej  donikąd szyderczo nieżywej

 

 Poszło wielu tą drogą w pełnym zabłąkaniu

 Bez celu i bez idei co do nieba wzlata

 Myśląc tylko o swoim

 Przywidzeniu świata

 I z przekonaniem wielkim

 Że on na tym stoi

 

 Nie stoi on nie stoi

 Jako nigdy nie stał

 Bo żywym jest na przekór wszystkim umarlakom

 Lemieszem ostrym krojąc

 Skiby chleba dla tych

 Co dzieło bez namysłu poświęcają światu

 

 Nie dbając o pośmiertne wieńce i wawrzyny

 Piszą strofy serdeczne krwawicą dziergane

 Walcząc o to co teraz

 Balsamem na ranę

 A nie o to co będzie

 W nagrobku pisane

 

 *