Andriej Likoff - wyjaśnienie

wiersze wybrane + HISTORIA  » Andriej Likoff - wyjaśnienie

 

 

 

Ci z Państwa, którzy już wcześniej zaglądali na moją stronę www są być może zaskoczeni zamianą na winiecie strony podtytułu „Wiersze wybrane” na Andriej Likoff. I zapewne chcieliby Państwo jakiegoś wyjaśnienia tej zamiany.

 

Zatem już śpieszę z informacją:

 

W swojej działalności pisarskiej używałem kilku pseudonimów: Od młodzieńczego „antraesa” po już bardzo poważny „Andrzej Baryka”, oraz używanego dla tekstówe politycznych „Feliks Następny”

 

 

 

I oto teraz występuję pod czymś czego już nie nazywam pseudonimem ale jak najbardziej nazwiskiem, a mianowicie:

 

Andriej Likoff.

 

Zaś jego rosyjskie brzmienie nie bierze się z jakiejś tam fantazji ale z sięgania do korzeni.

 

 

 

I tu mały, szerzej jednak wyjaśniający, wtręt:

 

Otóż gdy w latach osiemdziesiątych ubieglego wieku robiłem eksperymenty z sięganiem do głębszych warstw swojej podświadomości to wychodziło mi, że w poprzednim wcieleniu byłem rosyjskim szlachcicem polskiego pochodzenia i brałem udział w Rewolucji Pazdziernikowej po stronie bolszewików. Stąd zapewne ta pozornie niewytłumaczalna sympatia do Rosji i lewicowości.

 

Jeśli Państwo chcą chcą poznać choć częsciowo to zjawisko to proszę otworzyć załączony tutaj wiersz „Podsiąkanie”. Tam ręką tego, który podyktował mi ten tysiąc wierszy jest to opisane.

 

 

 

Natomiast umieszczenie teraz nazwiska Andriej Likoff wlaśnie w tym miejscu jest początkiem być może ostatniego odcinka mojej drogi. Bo zamierzam nie tylko zmienić nazwisko ale i obywatelstwo. A Polska, która nie chciała by ktoś kto prędzej czy później stanie obok Mikolaja Kopernika był Polakiem będzie musiała przyjąć do wiadomości, że autorem rewolucji jaka dokona się nieuchronnie w rozumieniu funkcjonowania kosmosu nie jest Polak Andrzej Lisiak ale właśnie Rosjanin o nazwisku Andriej Likoff.

 

 

 

Istota tej decyzji też jest zawarta w wierszu pod tytułem „Macocha”, który załączam poniżej.

 

 

 

Andriej Likoff

 

 

 

PS.

 

Kiedy w latach 80-tych eksperymentowałem z tą podświadomością – jak to wcześniej wspomniałem. To również próbowałem przenikania do podświadomości innych osób.

 

Teraz tego nie robię bo to wymaga dość uciążliwych przygotowań. Niemniej z tamtych umiejętności coś mi jednak pozostało, bo oto dotarłem do podświadomosci grupy osób – zawodowych astronomów – którzy po zapoznaniu się z moimi twierdzeniami na tej stronie tak sobie POMYŚLELI:

 

...stary jest. Jak kipnie, to z jego odkryciami zrobimy co chcemy. Możemy je nawet ogłosić jako swoje”

 

 

 

I tu się przeliczyli. Bo o ile moich odkryć pod nazwiskiem Andrzej Lisiak mógłby bronić tylko mój wnuk, to już pod nazwiskiem Andriej Likof i obywatelstwem rosyjskim stanie na ich straży wielki kraj.

 

 

 

A.L.