Anna - 600

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Anna - 600

 

Anna - 600

 Rozsypał Bóg nutki symfonii na niebie błękitnym

Skowronek

 Szara ptaszyna pozbierał je wszystkie

 Chcąc z nich uplatać warkocze nizanych korali

 Niosących pieśń tęsknoty

 Na niebiańskiej fali

 

 I już się wydawało

 Że mała kruszyna osiągnie zamysł Boga

 Co dzieło zaczynał

 Chcąc ozdobieniem świata

 Los czynić człowieczy

 Bardziej przyjazny wszystkim

 I trelami leczyć

 

 Ale dzieło zbyt wielkie

 Skrzydełka za małe

 Aby pieśń wznieś się mogła

 Pod chmury wysoko

 Przeto

 Powiedział Stwórca

 Sięgnę w dół głęboko

 Znajdując diament szlachetny

 Pośród ludzkiej fali

 

 Co chociaż tam przy ziemi bez lotu w błękicie

 Kwiatem może zakwitać

 Drobnym

 Nieskalanym

 Przy tym nektaru dzwięków

 Może pełne dzbany

 Rozlewać do kielichów

 Bardów zakochanych

 

 I jam jednym z nich został

 Co ten cudu ogrom

 Od boga nam dany

 Potrafię docenić

 Zapamiętując Annę

 W melodi tej ziemi

 A wzruszeniem strun duszy

 Wiersz ten

 W pieśń zamienić

 

 *

Annie German