Anoreksja - 146

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Anoreksja - 146

 

Anoreksja - 146

 

 Mówi się, że zabiera im ciało

 Lecz ja wiem, że zabiera im wzrok

 Bo przestają dostrzegać to piękno

 Co dla zdrowych jest wszędzie o krok

 

 Potem robią się ślepe na przyjaźń

 Na życzliwość

 Tę z matczynych rąk

 Zabłąkane brną w cichość i nicość

 W niewiadome ciemności i mrok

 

 To nie dla nich szpitalne lekarstwa

 Kiedy duszy miłości jest brak

 Im dotyku potrzeba

 Od bliskich

 Co wibracją pokażą im świat

 

 Przytul więc jeśli kochasz nad życie

 Jeśli swoje w ofierze chcesz dać

 Co pomoże ponownie jej wkroczyć

 W ten tak dla nas

 Pospolity świat

 

 Bo łaknienie ich większe niż myślisz

 Nie na chleb świata tego

 I sól

 Lecz na miłość od kogoś bliskiego

 Co w ramionach

 Ukoi ich ból

 

 Weź do łoża ofiarę nieszczęsną

 Ogrzej ciepłem

 Jakie serce da

 To otworzą się oczy oślepłe

 Aby dzień znów był różny od dnia

 

 Aby znów oczekiwać musiały

Na poranek

 Na wieczór

 Na noc

 By dostrzegły jak świat jest wspaniały

 I zrobiły weń ten pierwszy krok

 

 Potem tylko już dbaj jak o kwiecie

 Co z doniczki do słońca się pnie

 Powolutku dodawaj podpory

 By broń Boże

 Nie szkodzić

 O nie

 

*