Anty... - 230

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Anty... - 230

 

Anty... - 230

 

 Opadła nas tandeta z każdej świata strony

 Pchająca się oknami

 Drzwiami

 Jeśli uchylone

 Zalewa nas ściekami wszelakiego śmiecia

 Że już nie bardzo wiadomo

 Gdzie przed nią uciekać

 

 I można by ją łopatą wyrzucić za progi

 Gdyby nie mecenasi głupi

 Jak te stołowe nogi

 Co jednak dokładnie wiedzą

 Że jeśli pochwalą

 Nikt ich pytał nie będzie o bezsensu balon

 Jeśli zaś skrytykują

 Bzdurę jasno widoczną

 To się dopiero wtedy pytania rozpoczną

 A oni by woleli siedzieć sobie cicho

 I z nikim się nie wadzić

 

Szczególnie z oprychem

 

 Co do kultury pałacu wciąga wory śmiecia

 Brudząc wszędzie bezczelnie

 Bo dla niego heca

 Kiedy wszystko dorasta do jego poziomu

 On dopiero się czuje jak we własnym domu

 

 Przeto i film dołuje z teatrem pospołu

 Literatury tomy co warte są dołu

 Poezja rozpaczy, pustości, bezsensu

 Wszystko to zagościło

 Dzięki beztalenciu

 

 O muzyce nie wspomnę bo dno jest to dołu

 Co z jazgotem rapuje rykiem godnym wołu

 Obrazu też nie uświadczysz co za serce chwyta

 Bo nędzni pacykarze

 Rządzą przy paletach

 

 Skrzyknijmy się zatem my spoza krytyki

 I ustalmy dla szmiry znak firmowej kliki

 Jakim od dzisiaj znaczyć będziemy tandetę

 Ozdabiając przedrostkiem

 Anty

 Pchające się śmiecie

 

 Anty-film, anty-teatr, anty-wiersz, anty-powieść

 Anty-obraz co w domu

 Ani rusz go powieś

 Bo zbezcześci ci ścianę ohydy widokiem

 A sąsiadów odstraszy ode twoich okien

 O muzyce nie wspomnim

 Bo to jedno anty

 Niegodne nawet miana: grajki, muzykanty

 

*