Artystyczna prostytucja - 445

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Artystyczna prostytucja - 445

 

Artystyczna prostytucja – 445

 

 Przykro kiedy brzydota garbem na piękno się czołga

 A rządzi tym czołganiem

 Cóż to ?

 Żądze pieniądza !!!

 

 Szmalu pospolitego w piosnce wyśpiewanego

 Gdzie wtedy dobra nasza

 Gdy forsy pełna kasa

 

 A mnie jest jednak przykro

 Kiedy widzę przekupkę

 Reklamującą nachalnie

 W kubku gorącą zupkę

 

 Co gwiazdą onegdaj była nawet przeze mnie lubianą

 A teraz się zajmuje znienawidzoną reklamą

 Oblicze przecież piękne

 Zamienia w gębę okropną

 Wchodząc mi po set razy w telewizyjne okno

 

 Ogłaszam przeto wszem wobec

 I nie w ramach reklamy

 Że skreślam ze swego sztambucha

 Aktorów zaprzedanych

 

 Wiedząc

 Że na tym tracę

 Bo razem z tym skreśleniem

 Skreślam też sporo kultury

 Co w ich dorobku drzemie

 

 Gdyż ja z takiej zasady zwykłem zawsze korzystać

 Że jeśli aktor reklamiarz

 To twórczość jego pryska

 Pryska jak bańka mydlana

 Plując kropelką mydlin

 W której rąk nie zanurzę

 Bo bym się tego brzydził

 

 Zważcie więc chałturnicy za szmalem biegający

 Czy taki ja jestem jeden

 Czy jest takich tysiące

 Bo jeśli są tysiące tych co nie chcą was widzieć

 Przyjdzie wam zrezygnować

 I jeszcze się zawstydzić

 Gdy nawet do reklamy nikt was już nie zaprosi

 Będziecie musieli beczki

 Kulać

 Lubo też worki nosić

 

 *