Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

BAGRATION - 998

 

Bagration” - 998

 

 

Stawka się wahała

 No bo jak ?

 Myślano

 Marszał ma wysłuchiwać zwykłego gienerała

 

 Odsyłano go zatem

 Czekać mu kazano

 I na planach wojennych wszystko rozważano

 

 Ale on wracał

 I z ołówkiem w dłoni

 Kreślił kliny głębokie w wroga wymierzone

 Przekonując siedzących wokół mapy sztabu

 Że jest gotów wykonać

 Zagon frontów obu

 

 Jeśli będzie mu dane

 

 Wódz

 Który docenił plany generała

 I jego drogę daleką do tego tu miejsca

 Co przecież nie była łatwa po tak wielu przejściach

 Dał mu światło zielone

 Potęgą wzmocnione

 

 Stanął przeto generał na czele armady

 Zbrojnej w czołgi

 Armaty

 Też lotnictwo w górze

 By wyprzeć wraże wojska i w krwi je unurzać

 A gdzieś tam w horyzoncie Polsce nie dać umrzeć

 

 I dotrzymał słowa

 W tym Stawce danego

 Pędząc wraże szeregi na set kilometrów

 Bo przecież nie gdzie indziej

 Wiodły szlaki jego

 Ale do kraju ojców rodzinnego brzegu

 

 A kto tym generałem ?

 Zapyta ktoś szorstki

 

Odpowiemy mu wtedy

 

 Tak !

 

 Właśnie generał...

 

 Polak !

 

 Rokossowski

 

 *

 

Dowodzącemu największą operacją militarną w II Wojnie Światowej pod kryptonimem „Bagration” marszałkowi Rokossowskiemu na pamiątkę pobytu w Polsce dedykuję ten wiersz