Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Barwy - 237

 

Barwy - 237

 

 Kawał płótna białego rozdarty

 Jedna część w krwi umaczana

 Po ponownym zszyciu gwarantują

 Że nikt nigdy nie rzuci

 Nikogo z nas na kolana

 

 Jak pięknie brzmi ta strofa

 Prosta jasna i piękna

 Dająca wszystkim Polakom

 Symbol na co dzień i od święta

 

 Ale oto z pomroku

 Potwora jakaś się jawi

 Z wiaderkiem smoły i pędzlem

 By barwy szlachetne

 Splugawić

 

 By wszystkim Polakom powiedzieć

 Że on jest Polakiem jedynym

 Bo jego napis na barwach

 Jest wiele czarniejszy

 Od innych

 

 Większy

 Szerzej malowany

 Pędzlem jak kołek grubym

 Którym on doprowadzi wrogów swoich do zguby

 

 Nie widzi głupiec ślepy

 Co barwy szlachetne kala

 Że kraj swój wśród innych nacji

 Właśnie na kolana zwala

 

 Bo każdy może pomyśleć

 Patrzcie co to za hołota

 Co flagę swą narodową

 Bluzga wiaderkiem błota

 

 Nie klaszczcie więc głupcy łapami

 Widząc bazgroły na barwach

 Choćby ich ostrze raniło

 Wroga waszego najbardziej

 

 Gdyż większa strata dla wszystkich

 Jest z takiego klaskania

 Bo ono poniża Polaków

 I jako naród

 Nas rani

 

 *