Bez tytułu VII - 973

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Bez tytułu VII - 973

 

Bez tytułu VII - 973

 

 Co znaczy jeden życzliwy na stu nieżyczliwych

 Co jako ta łyżka miodu

 W całą beczkę dziegciu

 Wlewana

 

 Nie zmieni niczego do cna pokonana

 Przez magmę wszechpotężną

 Co się nalewania do dzbanów nie nadaje

 

 Chyba

 Że łyżka miodu jest z poręki Bogów

 Moc mając potężną pokonania chłodu

 I rozpalenia ogni sygnalnych na skale

 Gdzie żeglarze nadzieję

 Dojrzą w tej nawale

 

 Podłości

 

 A kiedy w ich serca nadzieja zawita

 Na bezpieczne dotarcie do przystani portu

 Nic im nie będzie straszne w tej pomroce mordu

 By maszt wesprzeć ramieniem

 Z wimplem w jego szczycie

 

 Podzielmy się tą łyżką

 Cudem rozmnożoną

 Jak chleb co kiedyś także nasycił tak wielu

 By nie stał się pogrzebem

 Ale jak w weselu

 Wodą w wino zmienioną

 Kreślił drogę celu

 

 Miodem znaczoną

 

 Nie bójmy się zatem

 Że nas jest tak mało

 Bo może okazać się za wolą Boga

 Iż jako ta kropla rzucona w pustynię

 Zamienimy w oazę tę dziką krainę

 Gdzie przecież tkwi to ziarno

 Co nigdy nie ginie

 

 Prawdy

 

 *