Biełyje Rozy - 951

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Biełyje Rozy - 951

 

Biełyje Rozy - 951

 

 Tyle razy już umierały na oknie zimnym i chłodnym

 Płatkiem zwijanym trwożnie

 Przed czymś tak okropnym

 Jak zapomnienie

 

 A jednak nie umarły

 Żyją we mnie pękami w melodię tęskną wpisane

 I wcale nie na oknie

 Lecz w sercu rozkochanym

 

 I będą tak trwały dopokąd

 Serce dla innych bić będzie

 Zapładniając myśl moją radością

 W domu

 W inter

 I wszędzie

 

 Bo tylko to jest radosne co radość innym niesie

 I nie ważne czy słowem

 Rytmem

 Czy też melodią

 Jeśli od tego się zaszkli oko mgiełką wzruszenia

 Gdy brzmienie czystego piękna

 W błękit szarość przemienia

 

 Chwytajcie to piękno w dłonie

 Nowe mu barwy nadajcie

 Niech świat się wreszcie zanurzy

 Nie w wojnach

 Ale w tej bajce

 

 O różach na oknie

 

 Nieśmiertelnych

 

 *