Błazen - 345

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Błazen - 345

 

Błazen - 345

 

 Produkował się błazen na deskach śląskiej estrady

 Chcąc zadowolić tłuszczę humorem nie od parady

 Wyznał im tedy w sekrecie

 Przygodę jakiej doświadczył

 Gdy grzebiąc w miejskim śmietnisku

 Nowiutkie książki zobaczył

 

 Myśli z ogromnym zdziwieniem

 Gdzie może tkwić tego przyczyna

 Co każe na śmietnik wyrzucać

 Dzieła Ilicza Lenina

 

 Tak się radością z puenty

 Swojego dowcipu ucieszył

 Że o mało co w portki

 Wstydliwym czynem nie zgrzeszył

 

 A ja mu powiem

 Poważnie

 Jak na dzisiejsze czasy

 By swoje dowcipasy czymś mocniejszym okrasił

 

 Bo gdy dzieła Lenina stały dumnie na półkach

 Nikt niczego w śmietnikach

 Do żarcia nie musiał szukać

 

 *