Bruderszaft z wrogiem - 160

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Bruderszaft z wrogiem - 160

 

Bruderszaft z wrogiem – 160

 

 

 Jeśliś człowiekiem uczciwym to się nie spoufalaj

 Z szubrawcem choćby nadawał nawet na bon tonu falach

 I czy to kapitału

 Palestry lub też polityki

 Trzymaj ich chłopie na dystans

 Nie dając się im ogłupić

 

 Bo oni takie tykania po kieszeniach trzymają

 By przy każdej okazji walić nimi jak pałą

 Jak nauczyciel ucznia

 Będą cię traktowali jeśli się im cokolwiek

 Pozwolisz spoufalić

 

 A z im większym szubrawcem będziesz miał do czynienia

 Tym bardziej on jowialnie spychał będzie do cienia

 Wszystko co będziesz mówił

 Przedstawiając swe racje

 On pobłażliwym rechotem pod obcasy je zepchnie

 

 By właśnie wyższość swoją nad tobą okazywać

 I jak małym chłopczykiem

 Ty... ty... ty... cię nazywać

 

 Szanuj więc swoją godność

 Nie wchodź w poufałości

 Z jowialnym jegomościem

 Co zdolny do podłości

 

 Bo kiedy mur szacunku wokół siebie zbudujesz

 Nie będą miały do ciebie dostępu żadne szuje

 

 I nigdy też nie zaznasz po plecach poklepywania

 Co często łajdakom służy

 Do czegoś pod żebra wbijania

 

 Niech się tam oni tykają w swoim stadzie kolego

 My ich będziemy trzymali

 Na dystans lewego prostego

 

 *

 

Ku przestrodze tych co pozwalają posłowi Kaliszowi się ze sobą spoufalać.