C - Wyszczerbiona korona słoneczna

wiersze wybrane + HISTORIA  » Giordano, Mikołaj, Andrzej  » C - Wyszczerbiona korona słoneczna

 

C – Wyszczerbiona korona słoneczna

 

 

 

Czerwiec A.D. 2016

 

Światowe media doniosły, w sensacynej tonacji, o odkryciu astronomów obserwujących koronę słoneczną przy pomocy koronografu.

 

Chodzi zaś o to, że zaobserwowano niespotykane (raczej nie zauważone dotąd) zjawisko – zaniknięcia w pewnym fragmencie części korony słonecznej. A mówiąc konkretniej zanik jej świecenia.

 

I jak zwykle w takich razach wydano oświadczenie, że nie jest wiadomym czym to zjawisko jest powodowane.

 

Oni oczywiście nie wiedzą. Ale ja wiem. A wiem dlatego, że znam to czego oni nie chcą uznać - czyli światła laserowego emitowanego na naszej dziennej gwieździe przez jej chromosferę.

 

Zaś wytłumaczenie tego zjawiska jest proste jeśli się tylko zechce na nie spojrzeć bez dogmatycznych uprzedzeń jakoby światło gwiazd, czyli także naszego słońca, było wyłącznie światłem złożonym i nie miało nic wspólnego z monochromatycznym światłem laserowym.

 

Bo właśnie światło laserowe odpowiada za to miejscowe zaniknięcie widoku korony słonecznej.

 

A pierwszym i podstawowym powodem powstania tego zjawiska są banalne i znane wszystkim plamy na słońcu.

 

 

 

Jeśli taka plama odpowiednio wielka w y c h ł o d z i jakiś obszar fotosfery, to ten obszar w sposób oczywisty zaczyna pompować do chromosfery m n i e j s z ą ilość NADMIARU ŚWIATŁA, co musi skutkować z a n i k i e m zjawiska przekształcania się tego nadmiaru światła w światło laserowe.

 

 

 

Dalej już wszystko układa się też po kolei: Nie ma światła laserowego, więc nie ma co PODGRZEWAĆ pylistej materii tworzącej koronę słoneczną – czego skutkiem ona w tym miejscu przestaje świecić i staje się niewidoczna, choć w dalszym ciągu tam się znajduje.

 

Po pewnym zasie plama słoneczna na fotosferze zostaje przez tą fotosferę wchłonięta (obszar ponownie nagrzany) i wszystlo wraca do zwykłego stanu. A korona słoneczna ponownie jawi się w pełnej krasie.

 

 

 

Ot i wszystko.

 

 

 

P.S. - Zupełnie mimochodem powyższe wyjaśnienie zjawiska miejscowego „ubytku” światła korony słonecznej DYSKWALIFIKUJE twierdzenia części amertkańskich astronomów jakoby gigantyczna temperatura (2 miliony stopni) korony słonecznej była wynikiem HAŁASU /fale dzwiękowe/ emitowane przez powierzchnię fotosfery.

 

AL