Choinki - 777

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Choinki - 777

 

Choinki - 777

 

 Stoją w smutnym szeregu

 Ręce opuszczone

 I krzyk niemy ku niebu

 Czemu one

 One !

 

 Czymże sobie zasłużyły na los taki srogi

 Nie dający szyszek wiązać na szczycie wysokim

 Co przedłużyć mogą trwanie

 W tym lesie głębokim

 

 Inne mają

 Nawet mniejsze

 Szyszek sute grona

 Im nie dane

 Jest to szczęście

 Wziąć dzieci w ramiona

 

 Trwają palcem wymierzonym w błękitu zenity

 Cóż nam z tego

 Żem wysokie

 Jak bezpłodne przy tym

 

 Bóg co lasem tym zarządza

 Mówi:

 Jest mi przykro

 Pozwoliłem przecież dawno

 Wynaleźć wam vitro

 

 Bierzcie mądrze

 Bierzcie szczodrze

 Pełnymi garściami

 Niechaj się las zazieleni

 Młodości drzewkami

 

 A że szyszek całe mnóstwo przy tym pozostanie

 Niech krzyżodziób w mroźną zimę

 Też jadła dostanie

 

 Uśmiech przemknął wręcz figlarny

 Przez boskie oblicze

 

 A tych...

 

 No tam ?

 

 Tych dewotów...

 

 Trzymajcie na smyczy

 

 *