Ciemnota - 129

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Ciemnota - 129

 

Ciemnota - 129

 

 Grzmoty wielkie słychać nad polską krainą

 Bo wszyscy politycy z tego chcą zasłynąć

 Że mentorami nauki wielkimi

 Nie tylko są

 Ale i byli

 W każdym polu działania

 W każdej życia chwili

 

 Bo ponoć nauka jest naszą przyszłością

 W którą trza inwestować z niezwykłą szczodrością

 Zwłaszcza że szczodrość owa powinna omijać

 Kieszenie posłów naszych

 Gdzie wąż chciwy nie tylko

 Ale głodna żmija

 

 Ale co tam pieniądze

 Rzecz to drugorzędna

 Kiedy gmach inwestycji

 To budowla ciemna

 A w niej głów pustych gremia królują wszechwładnie

 Co postęp naukowy wygnali za bramę

 A jedno co najbardziej ich tęsknotę budzi

 To by mieć święty spokój

 I myśli nie trudzić

 

 Zatem pomyślmy tylko

 Po co nam profesor

 Co zamiast na uczelni rozmawiać ze studentami

 W najbardziej bzdurnej sprawie

 Grodzi się ekspertami

 

A z poza nich jak z twierdzy

 Dopiero coś bąka

 Nie mając zdania własnego

 Poza książką w rękach

 

 Dajmy więc te książczyny ogólnie dostępne

 Studentom w tańszej cenie zalecając pięknie

 Pięknie

 Ale stanowczo

 Słuchajcie młodzieży

 Teraz już tylko od was nauka zależy

 I co się nauczycie to zdobyczą waszą

 Jako i też przyszłością jak i nadzieją naszą

 

 A wszem

 Co pośredniczyć by chcieli w nauce

 Dajemy urlop bezpłatny

 Aby od nich uciec

 I nie tracić czasu na miałkie wykłady

 Co jak kwiat do kożucha

 A cep do parady

 

 Niech gdzieś tam swoją słomę młócą po raz setny

 My sięgajmy po wiedzę

 Do krynicy wiedzy

 Co po wielu czytelniach tylko się marnuje

 I na chłonne umysły ciągle oczekuje

 

*