Cisza - 674

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Cisza - 674

 

Cisza - 674

 

 Jak ciebie nazwać królowo milczenia

 Boginią spokoju

 Ciszy

 Zapomnienia

 Niosącą w swoim darze bólu ukojenie

 Choć nie wiadomo czasem

 Czy większe cierpienie

 

 Nie towarzyszy temu...

 

 Wyspo na oceanie

 Oazo pustyni

 Otaczająca wędrowca

 Żeglarza tej ziemi

 Nadzieją na znalezienie ostoi dla siebie

 W jego błędnym mniemaniu

 O wielbieniu ciebie

 

 Szybko bowiem dostrzega

 Tragizm swej pomyłki

 Okrzykiem serca swego co rozrywa piersi

 Oczekując na dźwięki

 Byle jakiej pieśni

 Dającej jednak oparcie

 Bo w pustce najczęściej

 Cisza ta jako taka

 Boli najboleśniej

 

 Nie wiadomo zatem czy pomniki

 Stawiać

 Wynosić na cokoły

 Wersety układać

 Czy też pomyśleć trzeźwo

 I innym to zdradzić

 Aby cię nie szukali

 Jako na oceanie spokojniejszej fali

 

 Wyjdźmy raczej do innych co dotąd milczeli

 Ciszę hodując wokół swych rybich oskrzeli

 Głos wydając potężny

 By wszyscy słyszeli

 Że ona jest boginią lecz nie każdej chwili

 

 Niech ma to swoje miejsce

 Wśród tumultu świata

 Ale niech nie zabiera

 Dźwięku

 Co nas wszystkich brata

 

 I królem potężniejszym jest nad wszelkie cisze

 Co jeśli stonowany wnet nas ukołysze

 

 Dając to co szukane...

 

 *