Cui bono - 775

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Cui bono - 775

 

Cui bono – 775

 

 Ten winien zbrodni kto odniósł z niej korzyść

 Prawda jak świat stara przebić się nie może

 Jako

 Że ten co w zbrodni unurzany zbrodzień

 Megafon w łapach trzyma

 W święto i na co dzień

 

 Cóż warta prawda

 Niech sobie istnieje

 Megafon trzeszczy tysięcznymi tuby

 „My są przy głosie więc decydujemy

 Kogo nazwać zbrodniarzem

 A kto ma być lubym”

 

 Pieszczochem tyrana co włada mediami

 Wodę do mózgów chlustając wiadrami

 I decydując komu dawać wiarę

 A kogo uznać za winną poczwarę

 

 I tak już pozostanie

 Na amen

 Do czasu

 Kiedy prawda zdobędzie dostęp megafonu

 Ujawniając zbrodniarzy plugawego domu

 W eksporcie kłamstwa

 Rekordzistów sromu

 

 Wstańmy więc z kolan

 Pałą w łeb oszusta

 Manipulanta prawdy

 Podżegacza zbrodni

 Niech już nam nie mydli oczu swym łajdactwem

 Wmawiając

 Że jedynym on jest prawdy bratem

 

 I nie jest ważne

 Że jest tak wysoko

 Otoczony szańcem bandyckiej fortecy

 Prawda go pokona kiedy wyżej sięgnie

 Ponad kłamstwa cieknące

 Ze zbrodniczej gęby

 

 *