Cyrk -198

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Cyrk -198

 

Cyrk - 198

 

 Siedzenia jakby podobne

 Koliście zbudowane

 A w środku też podobnie

 Produkuje się błazen

 

 Facecje różne zabawne

 Gawiedzi opowiada

 Ta zaś często w podzięce

 Brawami go nagradza

 

 Jednak te podobieństwa

 W tym miejscu już się kończą

 Bo wystrój wnętrza oznajmia

 Pełen powagi nastrój

 

 W dodatku podbudowany

 Chrystusa wizerunkiem

 Co do krzyża przybity

 Okiem spogląda smutnym

 

 I nie dlatego

 Że rany

 Tak bardo od gwoździ bolą

 Ale

 Że jego obecność nie jest tu za jego wolą

 

 Że wstyd mu przed ojcem jego

 Po kilka razy dziennie

 Kiedy obelgi fruwają

 Tuż obok niego niezmiennie

 

 Kiedy w zajadłym jazgocie

 Stada nienawistników

 Błotem się obrzucają

 Jak na jakimś śmietniku

 

 Prosi więc w myślach Boga

 I ojca jedynego

 Zabierz mnie z miejsca tego

 Do królestwa swojego

 

 Niech po raz drugi na Ziemi

 Wniebowstąpienia nagrodę

 Otrzymam z ręki Twojej

 Na mojej krzywdy osłodę

 

 Baczcie więc cyrku bywalcy

 Uważnie tam pod kopułę

 Skąd może Boża ręka

 Sięgnąć po synowską zgubę

 Bo przy okazji takiej

 Na waszej cyrkowej sali

 Nie płachtę namiotową

 A sufit wam na łby zwali

 

 *