czar - 406

wiersze wybrane + HISTORIA  » NAJMILSZE  » czar - 406

 

c z a r - 406

 

 Lekka jak piórko bo z wyobrażenia

 Gdy w mgiełce różowej biorę ją w ramiona

 Do nieba posyłając

 Raz, drugi i trzeci

 Wiedząc

 Że lotem gołębicy znów do mnie przyleci

 

 Siadając na ramieniu tuż obok policzka

 Puchu skrzydła dotykiem

 Zapowie

 Że przyszła

 

 Spojrzeniem nie gołębim

 Ale sarny młodej

 Czar od razu rzuci

 Zwiastując nieznane

 Biorąc w kajdany uczuć

 Co niby są znane

 Ale w jej obecności ciągle odkrywane

 

 Raz zwiewnym zefirkiem w zapachu różanym

 Potem bryzą znad morza z daleka przygnaną

 Gdzieś z raf koralowych

 I słońca tropików

 By już po chwili szaleć

 Kosmiczną muzyką

 

 Jakiej tu na tej Ziemi nikt jeszcze nie słyszał

 Nie znając dróg tajemnych

 I tajemnych przysiąg

 

 Tymi co się otwiera drzwi też tajemnicze

 Wiadome nielicznym

 A przez mnie odkryte

 Dające prawo wstępu na rajskie ogrody

 Gdzie jest się szczęśliwym

 I w dodatku młodym

 

 Chciałbym się tu podzielić

 Tym co mi wiadome

 Zaprosić na szczęśliwą

 W blasku słońca stronę

 

 Swego szczęścia użyczyć bez straty dla siebie

 Aby inni też znali te znaki na niebie

 Jakimi ich za rękę dobro zaprowadzi

 Dając w nagrodę szale sprawiedliwej wagi

 Na której jak dar cudny

 Przeze mnie odkryty

 Wskaże drogę

 Na boskiej

 Wręcz rozkoszy szczyty

 

 *