Czarna rozpacz - 209

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Czarna rozpacz - 209

 

Czarna rozpacz - 209

 

 Jak ciężkie jest życie bez żadnej idei

 Kiedy oparcia z nikąd

 Z nikim myśli dzielić

 Nie ma i być nie może bo w okrąg pustynia

 Bezideowym gąszczem

 Zasłana jak dymem

 

 Co to jest

 Wszem i wszędzie w ogromnej ilości

 Jako zamglony tuman

 Wielkiej smrodliwości

 

 Przeżarty do cna samego

 Prywaty dążeniem

 Pogardzając wręcz jawnie społecznym widzeniem

 Świata

 Który najchętniej wziąłby w swoją służbę

 By soki z niego wyssać

 Lub przeżuć jak gumę

 

 Aby ją potem wypluć z cyniczną pogardą

 Bo dla niego prywatnie niewiele już wartą

 

 I nic to

 Że łódź to

 Jest na oceanie

 W której to

 Też miejsce

 Powinno być dane

 Nawet tym co najsłabsi z racji wieku swego

 Najmłodsi

 Najstarsi

 Kalecy do tego

 

 Prywata co przy sterze tej ludzkiej szalupy

 Drogę do władzy ścieliła

 W bruk wdeptanym trupem

 Nie kieruje się żadnym dążeniem do celu

 Ale wyłącznie udziałem w uczcie i weselu

 

 A co tam będzie jutro to ich nie obchodzi

 Jako że bezideowość lepiej im wychodzi

 Przy głowie nie zaprzątniętej o innych troskami

 A tylko tym jedynie co nachapią sami

 

 Jakże nam tu więc płynąć w życia oceanie

 W ładowniach łodzi mając

 Bezideowy kamień

 Zimny martwy plugawy

 Choć butną ma postać

 Nam ludziom dalej widzącym

 Czarna jeno rozpacz

 

*