Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

CZAS - 69

 

CZAS - 69

 

 Jeden jedyny w Kosmosie całym

 Wróć, co ja mówię

 W Wszechświecie całym

 Co jest tak stały

 I tak niezmienny

 By się z nim równać mogli

 Jacykolwiek inni

 

 Nawet Bogowie cześć mu oddają

 Jego zwierzchnictwo wszelkie uznając

 Bo i on miarą jest dla nich cenną

 Dając oparcie

 I tkwiąc na warcie

 Porządku świata

 Jego istnieniu

 By się nikt nie zgubił w chaosu cieniu

 

 Tylko na jednej planecie małej

 Bożka wycięli z tektury całej

 Sznurki do rąk i nóg poprzyklejali

 By nimi pociągać w dowolnej chwili

 

 Sznurki te w ręku profesorowie

 Mają pajacem bawiąc się wobec

 Wobec maluczkich

 Sznurek targając

 Ozór pajaca

 W krąg odsłaniając

 

 Można by na to wzruszyć ramiony

 Odejść z pogardą

 I zniechęconym

 Gdyby nie fakt ten

 Że ta ich zgraja

 Bożka swojego studentom wpaja

 Każąc im wierzyć

 Że czas to guma

 Którą to oni rozciągać umią

 

 A ja im mówię

 Profesorowie

 Choćby wam przyszło stanąć na głowie

 No i tą gumą

 Mózg podzelować

 Czasu w głupocie

 Nie da się schować

 

 On wciąż do przodu jak karawana

 A pieski nich czczą swego bałwana

 

 Einsteinowskiego

 

 *