Czterech jeźdźców - 530

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Czterech jeźdźców - 530

 

Czterech jeźdźców – 530

 

 Nie podbijajcie krajów nowych swą ideologią

 Od zwierząt zaczerpniętą a dla ludzi wrogą

 Bo jeśli ten

 Co sprawuje prawo na niebieskich drogach

 Dostrzeże czarę przelaną

 Kara będzie sroga

 

 Nostradamus okaże się betką ze swymi przepowiedniami

 Sybilla starą babą strasząca strachami

 A jedno co się z ostrzeżeń wcześniejszych ostanie

 To jeźdźcy Apokalipsy

 I na kamieniu kamień

 

 Bo żywioł za żywiołem przeorają pola

 Złowróżbnym czarnym dymem zasnuje się rola

 Na której już i chwasty rodzić się nie zechcą

 A zwierzętom najpierwszym

 Pozostanie zdechnąć

 

 Ludzie nadto za karę za swą gnuśność bierną

 Powoli bo powoli ale także wymrą

 Unosząc na bezkresy kosmosu dalekie

 Dusze swoje pokraczne

 Od ognia kalekie

 

 Macie jeszcze czas

 Poeta wam mówi

 Odsuńcie od władzy zbirów

 Co planują zgubę

 Poprzez łajdackie fałsze sączone do głowy

 Jakoby oni chcieli światowej odnowy

 

 Z którego wszak wyłazi morda odrapana

 Skrzecząca potępieńczo

 Pax American a

 

 Masz więc ostatnią szansę stłamszona Europo

 Pozwól krajom się rządzić

 Zgodnie z ich ochotą

 Nawet pod dyktaturę jeśli oświecona

 Inaczej nie pomoże i woda święcona

 

 A system odzwierzęcy przez Boga wyklęty

 Na kopytach czterech

 Co przez kontynenty

 Przewali się z woli tego co sprawę zakończy

 Zaciągając na globie

 Żałobną opończę

 

 *