Dęta teoria - 225

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Dęta teoria - 225

 

Dęta teoria - 225

/satyra/

 

 

 Raz pewien stary astronom gapiąc się w nocy na gwiazdy

 Tak się zafascynował

 Że oczy mu z orbit wylazły

 A z nosa z tego przejęcia dwa gile popłynęły

 Ale nie w stronę gwiazdy

 Bo na brodę skapnęły

 

 I z jednej dziurki w nosie oddech astronomiczny

 Zaczął pompować gila w balon wręcz gigantyczny

 Co widząc ony astronom teorię taką wymyślił

 Że skoro on świat ma w nosie

 To reszta mu się przyśni

 

 No i rankiem następnym gdy kości uniósł z pościeli

 Natychmiast się z całym światem swoją teorią podzielił

 Jeśli on z nosa wydmuchał balon tak strasznie wielki

 To i Wszechświat być musi

 Dmuchany

 Bo przecież też wielki

 

 A że z gila małego balon monstrum powstawał

 Więc Wszechświat też kiedyś musiał

 Zajmować naparstka kawał

 A w nim razem z gwiazdami

 I planetami różnymi

 Wszystko było schowane

 Jak w nosie onego człeczyny

 

 O tego to czasu do teraz teoria pokutuje

 A że głupia więc głupców bez końca epatuje

 Co jak tarczę ją niosą dla osłony głupoty

 Bezmyślności

 Durności

 Podniesionej do cnoty

 

 I właśnie na tę głupotę o randze niemal największej

 Rycerz zwany Baryką podniósł oręż zwycięski

 I w swej książce ROZMOWY dokładnie to wyłożył

 Że wielki być musiał cymbał co Wszechświat w naparstek włożył

 By go potem pierdnięciem Godnym BIG BANGU wielkiego

 Zmusić do pompowania

 Wszechświata gilowego

 Jaki w wyobrażeniu największego głupola

 Do dzisiaj jest pompowany

 Z zakatarzonego

 Kichola

 

 *

 

 

 Wiersz dedykowany tym wszystkim,

 Którzy ciągle wierzą w teorię

 Big Bangu”

 

 A za której to teorii obronę, Andrzej Baryka wyznaczył nagrodę 5000zł