Dla światła - 889

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Dla światła - 889

 

Dla światła - 899

 

 Stos nowych kłód rzucili znowu do mych stóp

 Kolczasty drut kratować winien okno moje

 A mroźny chłód wytworem groźnym

 Wkłada już żelazną zbroję

 Stając naprzeciw

 W głupocie swej dufając

 Że się boję

 

 Nie zlęknę się

 Nie groźny mi złamany róg

 Na czapie zła za znakiem kłamstwa na ryngrafie

 Ja pójdę w przód

 Odważnie wbrew wszystkiemu co się człapie

 By rozmyć szlak

 I zabrać mi zza pasa broń

 A dłonie me do dybów wkuć

 Na zawsze

 

 O Boże mój

 Daj słońca blask co przecież jest twym znakiem

 Bym głowę wzniósł wysoko ponad nimi

 I ciepłą dłoń

 Niemalże jak matczynym ciepłym wzrokiem

 Na drogę w mrok

 Po światło jasne dla mych okien

 

 Nie złamie myśli wolnej kret

 Gdzieś tam spod ziemi

 Niech się robactwem żywi brudna jego treść

 My wciąż jesteśmy

 Jako i wolnymi

 Będziemy na świadectwo twoje

 Jak i twoją wieść

 

 Będziemy trwać

 Choć jest nas tak niewielu

 By opór dać

 Tej rzece brudnej i kłamliwej

 Bo Termopilów szarfa gdzieś tam nad mogiłą

 Tych tak nielicznych wciąż daję tą siłę

 Że w sercach żar

 Nie zgaśnie

 Nam nawet na chwilę

 I będzie trwał tak w słowie naszym

 Jak i w czynie

 

 Przetrwa nawałę władzy co dzisiaj wszem włada

 Przetrwa ciemnotę kohort do walk wynajętych

 Bo cel co nam przyświeca będzie nieugięty

 Dążeniem światła co go czyni świętym

 Po wieczny czas wpisany do tej księgi

 Gdzie prawda zdolna wszystko

 Przezwyciężyć

 

 *