Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Do przyjaciół Moskali - 247

 

Do przyjaciół Moskali – 247

 

 Głupi to naród co srebra rodowe

 Na śmietnik wyrzuca by owijać głowę

 Szmatą

 Bo kołpak ze złota w brylanty sadzony

 Partyjce się nie podoba

 Z prawej sceny strony

 

 By dać satysfakcję bez zasługi żadnej

 A tylko żądaniu

 Kaprysu bękarta

 Sterroryzowane są piękne

 Twej historii karty

 Za które płacono

 Piersią wskroś rozdartą

 

 Kiedy wraże kule szlachetnych kosiły

 Dzieje te historyczne

 Pisał czas w ruinach

 Co jeśli grobem były to by je wspominać

 Pamięcią wiecznotrwałą

 A nie zapominać

 

 Nie daj się więc ograbić narodzie nieszczęsny

 Z chwały co zapisana w światowej historii

 I być może uwiera

 Pachołków krąg podły

 Co się wręcz Rosjanami nazywać nie godny

 

 Opraw szlachetne brylanty ponownie w korony

 Oczyść rodowe srebra i wstaw je do szafy

 Aby już na zawsze gość co zaproszony

 Wiedział jak heroiczne może czytać karty

 

 Nie zwracaj też uwagi na pieskie szczekanie

 Co gdzieś spoza opłotków do ciebie dociera

 I przywróć to historii co jej się należy

 A co twój naród godnie i z honorem wspiera

 

 Bękarty zaś co zawsze i w każdej rodzinie

 Kalają gniazdo własne

 Dla wrednej potrzeby

 Poślij otwartą granicą

 Na zachodnie żebry

 Niech się tam judaszami szczycą ich koledzy

 

 A kiedy przyjdzie zawitać

 Do grodów szlachetnych

 Co najpiękniejsze karty krwawym bohaterstwem

 Zapisały na murach z pierś sercem wydartym

 Pokłon im oddam należny

 By wstępu być wartym

 

 *

 

 Jako były Rosjanin polskiego pochodzenia,

który w poprzednim wcieleniu brał udział w Rewolucji Październikowej

 po stronie bolszewików

 Wiersz ten dedykuję dawnym towarzyszom broni z życzeniem

 aby przywrócili Leningradowi i Stalingradowi

 ich szlachetne nazwy