Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

DOWÓD - 1000

 

Dowód - 1000

 

            Czyż może być większy dowód na Twoje istnienie

  Boże

 Niż ten

 Że oto mogę Ci do stóp położyć

 Ten wiersz tysięczny

 Co Twoim wskazaniem

 Stał się kamieniem węgielnym jako i rozkazem

 

 Spełnienia woli Twojej

 

 Ale oto stracił znaczenie

 Cel pisania wierszy

 Bo stało się coś większego

 Od samego celu

 Dotarcie do dziesiątków albo i tysięcy

 Z przesłaniam

 Że nieskończenie jesteś nad wszystkim potężny

 

 

 Że gdy zechcesz

 Niebiosa pyłem gwiezdnym sypią

 Otwierając przestrzenie jakże niedostępne

 Dla zwykłych śmiertelników w ich trudzie codziennym

 Tworząc herosów czynu z pióra wyrobników

 

 Jakim ja jestem

 

 Stanąłem zatem na szczycie tego tysięcznego

 Stopnia wolą Twoją

 Wierszem  pisanego

 I miast z okrzykiem radosnym ręce w górę wznosić

 Jestem wprost oniemiały

 Że gdyś miałem śmiałość

 Swe pretensje wnosić

 

 Bo dzisiaj wiem na pewno

 Że i w błahych sprawach

 Wola Twoja góruję nade wszystko inne

 A ślad  ręki Twojej ślepcom niewidoczny

 Zapisuje to wszystko nie z mocy wyroczni

 

 Ale za Twoją wiedzą

 

 Gdy szedłem tyle razy skrajami przepaści

 A Ty dłonią swoją upaść mi nie dałeś

 Nie miałem tej pewności

 Jak teraz wspaniałej

 

Że jesteś na pewno

 

 O czym wiersz ten głosi tak niedoskonale

 

Tysięczny

 

 *

Bóg, o którym mowa w wierszu, nie ma nic wspólnego z religiami. Jest to COŚ, co ja nazywam Wyższą Siłą Sprawczą jaka została implantowana na Ziemię przez te najstarsze cywilizacje Wszechświata.