Dramat tych największych

wiersze wybrane + HISTORIA  » Giordano, Mikołaj, Andrzej  » Dramat tych największych

 

Dramat tych największych

 

Wiem jakie potworne przeszkody napotykał Giordano Bruno w propagowaniu swoich twierdzeń o kulistości Ziemi. I wszyscy wiemy jak to się dla niego skończyło, gdy ówczesna ciemnota podpierana autorytetem onych uniwersyteckich mężów gronostajowych zawlokła go na stos.

 

 

 

Wiemy, że Mikołaj Kopernik aby wydać swoje dzieło musiał uciekać do Niemiec, bo polska – też ciemnota – podjudzana przez tych co nie życzyli sobie na uniwersytetach żadnych rewolcji w astronomii, równie łatwo mogłaby mu uszykować jakiś stosik.

 

 

 

Wiemy to wszystko !

 

 

 

Ale mimo, że wiemy i wydawałoby się, że teraz wiedza będzie miała ułatwiony dostęp do szerokiej opinii publicznej – to ja jestem zaprzeczeniem tego.

 

 

 

Bo oto moje odkrycie z zakresu astronomii nie tylko, że spotyka się z milczącym bojkotem wielkich uniwersytetów ale nawet bojkotem tych małych i całkiem malutkich osób mieniących się zawodowymi astronomami.

 

 

 

Ci zaś z nich, co gotowi się podjąć jakiejś oceny lub polemiki, staczają się na pozycje, które można podzielić na dwie grupy:

 

 

 

Takich co nie potrafią objąć rozumem przedstawianych zjawisk i zwykle zaczynają gadać coś o szarganiu autorytetu najtęższych umysłow epoki – podpierać się nie mającymi związku z istotą odkrycia bredniami Einsteina i w ogóle wygadywać infantylne głupoty,

 

 

 

Oraz takich co zrozumieli wyjaśnienia istoty tej mojej rewolucji w kosmosie – ale na zimno kalkulują:

 

 

 

Najpierw oceniają czy udałoby się ukraść mi odkrycie i ogłosić je jako swoje – wszak uważają się za zawodowców, gdy ja jestem zaledwie amatorem. A kiedy stwierdzają, że sprawa jest już zbyt głośna by ją mogli ukraść to cofają się do tych swoich slimaczych skorup z mamrotaniem w ustach: „Jeśli ja nie mam mieć z tego osobistych korzyści to raczej narobię w portki niż to poprę”

 

 

 

A odkrycie,

 

które PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ BĘDZE MUSIAŁO BYĆ UZNANE PRZEZ CAŁY ŚWIAT,

 

gdyż bez niego nie da się prawidłowo tłumaczyć funkcjonowania Wszechświata, jest jak dotąd dławione - nie argumentami, ale bojkotem.

 

 

 

Ale niech im będzie.

 

Niech bojkotują zapisując się na niechlubnych kartach polskiej ciemnoty. Może jakaś inna nacja potwierdzi, że rozumieć funkcjonowania kosmosu bez mojego odkrycia się nie da i wtedy ta polska ciemnota i tak będzie musiała uczyć się wszystkiego od nowa. Wywalając na śmietnik astronomii całe segmenty uniwersyteckich bibliotek.

 

 

 

Andrzej Lisiak