Droga w dół - 520

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Droga w dół - 520

 

Droga w dół – 520

 

 Fusami fusów

 I szumowiną szumowiny

 Jest polityk lewicy co na prawicę spłynął

 Bo albo jad zdrady z mlekiem

 Matki w dzieciństwie wychłeptał

 Albo go w wieku dojrzalszym

 Trepem dewot przydeptał

 

 Droga ta bowiem nie w górę

 Pnie się nawet zakosem

 Ale prościutko

 Szeroko

 Do miejsca gdzie bez okien

 Doskonale się wiedzie wiadomym osobnikom

 Co patronują zdradzie

 Przeciwko robotnikom

 

 No i dobrze

 Na zdrowie

 Nic więcej już nie powiem

 Niech trafiają tam wszyscy

 Niepotrzebni panowie

 Co chcieliby na grzbiecie robotnika i chłopa

 Dorwać się do koryta

 A potem dać im kopa

 

 *