Dusza II - 718

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Dusza II - 718

 

Dusza II - 718

 

 Strasznie tu ciasno się siedzi

 Mówi diabeł do sąsiada

 Na ostrzu żelaznym szpilki

 Ukutej przez mrok co wszem władał

 

 W birety szlachetne ubrany

 Gronostaj mając na kołnierzu

 I władzę nad wiedzą dodatkiem

 W splendorze mu wielkim oddaną

 

 To dla nich słoń musiał na grzbiecie

 Świat cały na rozkaz podźwignąć

 By płaski jak placek kontynent

 Na dno oceanu nie spłynął

 

 To oni kazali słońcu

 Na przemian z księżycem się wspinać

 Po zenit a potem z powrotem

 Zanurzyć się w morskich głębinach

 

 I trwało to wieki z okładem

 Mrok czarny nad ziemią tumaniąc

 Latarnią go stosów jarzących

 Ponuro jak jęk rozświetlając

 

 I chociaż już wieki minęły

 Spróchniały też szacowne gremia

 To ciągle się mrokiem odradza

 Potężny

 Nieuctwa poemat

 

 A choć nie o szpilkę dziś chodzi

 Z diabłami na ostrzu tkwiącymi

 To brednie dźwigając w dogmacie

 Wciąż z dumą obnoszą się z nimi

 

 Nie wierzą

 Że człowiek ma duszę

 Stąd życie z istnieniem mieszają

 Pojemnik o kształcie człowieczym

 Boskością wręcz nazywając

 

 A ja

 Od lat wielu dziesiątków próbując oświecić ciemnotę

 Wyjaśniam z uporem bezsilnym

 Przestańcie wy wierzyć w głupotę

 Nie po to Bóg wszechmogący człowieka duszą obdarzył

 By teraz teorią Darwina

 Z bezmyślnym go zwierzem kojarzyć

 I ciało wynosić nad duszę

 Gdy dusza się w nim nie kołacze

 Trujący jad lejąc na ludzi

 Co nie chcą w ciemnoty tkwić błocie

 

 *