Duszki - 585

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Duszki - 585

 

 Duszki - 585

 

Zakwitają duszki figlarne nad burzową równiną

 Przybierając kształt różny

 I nieskrępowany

 Żadnymi do przewidzenia

 Nie objęte ramy

 To tu, to tam

 Tryskają w tajemnym

 Przez przyrodę potężną stworzonym programie

 

 Raz to grzybek

 Raz daszek

 Parasolka rozwarta

 A tam w dali znienacka

 Kolumienka zapala

 Światełko niezbyt jasne ale w krąg widoczne

 Ozdabiając grzbiet burzy

 Tajemniczym oczkiem

 

 Biedzą się więc uczeni

 Nad sensem zjawiska

 Nie mając pomysłu skąd siła wytryska

 I ponad chmury burzowe

 Zjawy te wynosi

 Kpiąc z ich wiedzy ogromnej

 Co pustki nie znosi

 

 A ja im mówię tutaj

 Jako oświecony

 Przez siłę co przyszła też z wysokiej strony

 I opowiedziała

 W czym tkwi tajemnica

 Co bardziej ich denerwuje

 Niżeli zachwyca

 

 Prawda zaś jest banalna

 Prawie jak świat stara

 To przyroda laserem ogniki zapala

 Co z wnętrza błyskawicy

 Potęgą ciśnienia

 Strzelają ponad chmury

 Gdy ta dotknie ziemi

 

 I zakpiła przyroda z wielkie wynalazcy

 Którym się zdawało

 Że coś tam odkryli

 Gdy ona zna lasery od początku chwili

 Kiedy z wilgoci wielkiej chmury się tworzyły

 

*

 

Wiersz traktuje o naukowcach, którym się wydaje,

 że to oni wymyślili lasery.