Dzień - 543

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Dzień - 543

 

Dzień – 543

 

 Jest taki jeden dzień w roku

 Na który czekam niezmiennie

 Nie zwracając uwagi

 Na czas co w szalonym pędzie

 Odcina mi kupony

 Od biletu do życia

 Skracając też przy okazji

 Cały czas mego trwania

 Na ten moment cudowny

 Gdy Ziemia Słońcu się kłania

 

 Kiedy pochyla głowę

 W geście swej uległości

 Władcy naszego świata

 W Wszechświecie kosmicznych włości

 

 Kiedy jasność się staje

 Dłuższa z każdym widokiem

 A blask słoneczny wkracza

 Coraz śmielej do okien

 

 Wiem wtedy

 Że mam przed sobą

 Coraz dłużej

 I dłużej

 Jasność co wstaje z porankiem

 Wieczorem nie chcącym się chmurzyć

 Bawiąc się blaskiem czerwieni

 Zachodzącego Słońca

 I rozświetlając me myśli horyzontem bez końca

 

 Potem to zwykle się kończy

 Wraz z zenitem nad nami

 Zapewniając jednakże

 Że nowy cykl tuż za drzwiami

 

 A ja będę jak zawsze

 Czekał z tą samą pewnością

 Że niedługo już grudzień

 I Słońce znowu zagości

 W moim pokoju na ścianie

 Wędrując coraz bliżej

 Miejsca skąd będę mógł ująć

 W dłonie cudowne chwile

 I sycić blaskiem słonecznym klawiaturę przed sobą

 Pisząc tak samo jak dzisiaj

 Wiersz wyłącznie o tobie

 

 *