Dzień niepodległości - 163

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Dzień niepodległości - 163

 

Dzień niepodległości - 163

 

 I znowu się spotkali na ulicach Warszawy

 Faszyści łysi tęczowi ci lewi i ci prawi

 Pod lasem transparentów powszechnie narodowych

 Każdym jednak z osobna

 Potrzebnym do odnowy

 Państwa

 Co im akurat stoi na przeszkodzie

 By mogli się w wolności prawdziwej odrodzić

 

 Nienawiścią tak wielką zioną przeciw sobie

 Całkiem zapominając

 Że wróg to też człowiek

 Chociaż wróg wydumany w ich mózgu stworzony

 By swym patriotyzmem mogli walić w dzwony

 Jedynym reprezentantem się czynić narodu

 I zawsze się znajdować na czele pochodu

 

 A ponieważ tej kłótni nikt już nie rozsądzi

 Spróbujmy ich pogodzić

 My ludzie pogodni

 Co ani na czele żadnego pochodu

 Ani też kandydaci do pełnego żłobu

 

 Radzimy im więc nałożyć na swoje oblicza

 Uśmiech pogodny wielce

 Co okrasi lica

 

 Dając asumpt do zgody nie do konkurencji

 Proponując powszechnie

 Lipcowy dzień święcić

 Bo to i przy pogodzie bez rocznic horroru

 Można ludowi przypomnieć

 Te czasy splendoru

 Kiedy pod kapitalistą

 Nie musiał nikt stękać

 Przed dewocji przemocą

 W upodlenu klękać

 

 Ale ponieważ ciągle nie sprzyjają czasy

 Schowajmy swoje święto do serca komnaty

 I tam je świętowaniem należnym uczcijmy

 Wierząc w to niezachwianie

 Że przyjdzie czas inny

 

 A wtedy wszyscy pogodni w pochodzie radosnym

 Ogłosimy Europie

 Powiew Ludu wiosny

 Co wszystkich oszołomów i nienawistników

 Złoży w miejsce właściwe

 

W historii śmietniku

 

 *