Dzikie pola - 556

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Dzikie pola - 556

 

Dzikie pola - 556

 

 

Ani dąb potężny ani strzelista sekwoja

 Nie wyrośnie na dzikich i zaniedbanych polach

 Gdzie władzę w ręku trzymają

 Chwasty nisko płożące

 Mordujące pęd nowy

 Wielkością grożący

 

 Nie chcą żadnego cienia od kogoś wysokiego

 Dbając by wszystko było

 Niziutkie

 Kolego

 

 Nie pchaj się na te pola dzikie i zaniedbane

 Gdzie już każdy centymetr

 Ma swego pana i ramę

 Z której się nie wychyli i innym nie pozwoli

 Ciepełko chroniąc zatęchłe

 Co mile grzejąc nie boli

 

 Nie ma nadziei przeto na dotarcie do nieba

 By z chmury wodę wycisnąć

 Na tę spragnioną glebę

 Co chwastom jeno służy

 I zupełnie wystarcza jako ta nisko leżąca

 Ale potężna tarcza

 

 Przed nowym stare chroniąca

 Nie dopuszczając odnowy

 Dławiąc zielone kiełki tak dębu jak i sekwoi

 Mchy za szczyty uznając

 Przyziemnej swojej marności

 Szczęśliwość znajdując w fakcie

 Że nikt tu nie zagości

 

 Nikt kto mógłby pokazać

 Że można

 I że potrzeba

 Zadbać o glebo-twórcze

 Te co sięgają nieba

 Bo jeśli nie pozwolą

 Na wielkich wersy i słowa

 To wkrótce tu pozostanie

 Jeno skała jałowa

 

 Na której nawet chwasty te najniżej płożące

 Nie znajdą miejsca do życia

 Haniebnie

 Byt swój tu kończąc

 

 *