Dziwy - 765

wiersze wybrane + HISTORIA  » NAJMILSZE  » Dziwy - 765

 

Dziwy – 765

 

 Odwiedziły mnie wczoraj kwiatów całe naręcza

 Zamieniając dzień zwykły

 Niespodziewanie w święto

 Że nie wiem jak odpłacić tej szczodrobliwości

 Za to znów przywołanie czasów mej młodości

 

 Siadam więc do pulpitu

 Klawiatury poetów

 Pozwalając trochę pobłądzić wspomnieniom kochanym

 Co w mym pokoju skromnym rozświetlają ściany

 

 W coś tak nie do wiary

 Nie do opisania

 Że musiałby wam chyba serce położyć na dłoniach

 I dopiero by wtedy jego drganie i bicie

 Przekazało wam tętno

 Śpiewające w zachwycie

 

 Tajemnicy wspomnienia co dostępna tym tylko

 Co marzeń nie rozdeptują banału zwykłą zmyłką

 Nie dławią ich kieliszkiem

 Dymkami z papierosów

 A wnętrza nie kalają skutkami wiadomych prochów

 

 To jest właśnie fenomen

 Wprost nie do zrozumienia

 Jak można dawne w wspomnienia w teraźniejszość zamieniać

 Doświadczając niemalże

 Fizycznej obecności

 Wszystkiemu co zechciało w myśleniu zagościć

 Pocałunek w koniuszki

 Paluszków ukochanych

 Spojrzenie w oczy głębokie bez granic zakochanych

 Kochaniem co nie podlega rygorom przemijania

 Ale kurtyną na scenie

 Zasłania i odsłania

 

 Ten spektakl w darze dany

 Tym co go przeżyli

 Nie marnując kochania bodaj żadnej chwili

 Czerpiąc z daru cudnego od Boga samego

 Bezpłatnie i bez biletów

 Szczęśliwym dostępnego

 

 Za to w nagrodę dzisiaj

 Takie mają dziwy

 Że tamten świat ulotny

 Niemalże prawdziwy

 Odwiedza niespodzianie

 Bukietów naręczami

 Zmieniając to pamiętanie

 W romantyczne spotkanie

 

 *