Emerytury - 218

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Emerytury - 218

 

Emerytury - 218

 

Dopadli was o niedoszli

 Nieszczęśni emeryci

 Ustawę szykując wiadomą nawet nie bardzo skrycie

 Co ma do pracy zmusić jak ostatnich nierobów

 Was

 Po czterdziestu latach

 Ciężkich wysiłków i trudów

 Jakie

 Nie w lawach poselskich

 Czy senatorskich fotelach

 Spędziliście

 W kopalni

 Za kółkiem

 Czy też maszyny sterach

 

 Ale nie myślcie czasem

 Że im o to chodzi

 Byście wciąż pracowali tak samo jak ci młodzi

 Bo w tym tutaj problemie

 I w świetle bezrobocia

 Najmniejszego znaczenia nie ma wasza robota

 

 Im chodzi tylko o jedno

 Dlatego to robią

 Abyście przed emeryturą

 Zwinęli się do grobu

 

 I po należną nagrodę w formie wypoczynku

 Nie ważyli się zwracać

 Do rządów co w ich ręku

 

 Gdzie oni gotowi pracować

 Nawet do latek setki

 Bo pracowanie gębą to przecież zaszczyt wielki

 Zwłaszcza gdy się pracuje tyko dla dobra narodu

 Dbając o przyszłość pokoleń

 Co też pójdą do grobu

 Bo taką to polityką

 Zużycia psychicznego

 Szansy nie będziesz miał stanąć nawet w kolejce kolego

 

 Po zasłużoną emeryturę

 Jaka z tytułu pracy

 Niby ci się należy

 Aleś już ją utracił

 

 Spluń więc głupi robolu gdy jeszcze na nogach stoisz

 Na te ich chciwe rządy

 Jeśli się nie boisz

 Bo kiedy już w zasłużonym będziesz leżał dole

 To wtedy takie splunięcie

 Klapnie ci tylko na czole

 

*