Erotyk platoniczny - 142

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Erotyk platoniczny - 142

 

Erotyk platoniczny - 142

 

 Już myślałem że struny zerwane

 I pieśń barda nie sięgnie do chmur

 Bo czas myśli zostawił splątane

 A od piękna odgrodził mnie mur

 

 Że nie jestem już godzien uniesień

 Co jak jutrznia młodości ma znak

 Że to wrzesień i prawie już jesień

 Słup przy drodze co zamyka szlak

 

 Aż tu dzisiaj

 I nawet nie rankiem

 Cud refleksem tęczowym dał znak

 Że to znów jest

 Że jestem kochankiem

 A co dalej

 Zwyczajnie słów brak

 

 Otworzyłaś na nowo te bramy

 Błyskiem oka

 Dając do nich klucz

 I nadzieję

 Że jeszcze nie amen

 I że ciągle jest chcieć

 Znaczy móc

 

 I już jestem cesarzem i carem

 Władcą światów co leżą u stóp

 Na skinienie gotowe cię podać

 Właśnie mnie

 Swemu panu

 Jak łup

 

 Ale miłość w mym sercu tak wielka

 I tak mądra doświadczeń latami

 Każe wznieś się na wyżyny piękna

 Tymi właśnie prostymi słowami

 

 Całą władzę

 Potęgę

 Luksusy

 Jednym gestem odsuwam na strony

 Twą miłością tak pragnę się cieszyć

 Że wolności daruję Ci trony

 

Idź

 

 Znajdź księcia

 Co bardziej bogaty

 Nie dlatego że złota ma trzos

 Ale młodość

 Co piękno oprawi

 Jakim właśnie obdarzył Cię los

 

*

 

 Nieznajomej z okienka bankowego