Gdzieżeś jest ? - 318

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Gdzieżeś jest ? - 318

 

Gdzieżeś jest ? - 318

 

 Gdzieżeś jest o Adamie

 Mistrzu niedościgniony

 Potrafiący wyplatać słowem ludzkości całe ogromy

 Co girlandami logiki

 Sensu i kolejności

 Dawały poezji twojej wdzięk doskonałości

 

 Gdzież te iskrzące rymy wprost do serca idące

 Językiem duszy sławiące

 Piękno piękna łaknące

 Nie dające dostępu tandetnej brzydocie

 Blaskiem się wpisujące w strony pełne złoceń

 

 Dzisiaj na twoją drogę pchają się tabunami

 Ci co tylko potrafią mielić językami

 Bez ładu i bez składu

 Byle dużo i głupio

 Widząc tłum ogłupionych co ten bełkot kupią

 Bo przez lata wmawiano

 Że poezja się zmienia

 Rymu nie potrzebując

 Takoż i zrozumienia

 Bo i po co rozumieć pustkę głośnego dzwonu

 Co melodii nie daje

 A właśnie potrzebny łomot

 

 Namnożyło się takich przepasanych szarfami

 Uznaniem odwzajemnionym bo od takich samych

 Co wzięli w jasyr ciemny a raczej w niewolę

 Muzę

 Tę od poezji

 Na piękna łaknących niedolę

 

 Mamy teraz bełkotu terror co wszystko oplata

 Nie dopuszczając słowa

 Co chce pod niebo wzlatać

 A tylko pełzaniem płazów po nicości polach

 Pustych jak w ich czerepach

 Zaniedbana rola

 

 Weź zatem pług do ręki

 Zaprzęgnij pegaza

 I chociaż spoza światów

 Wkrocz na te dzikie bezdroża

 

 Ugory bezmyślności skibami równymi

 Pola pokryj poezji

 By plon się odmienił

 

 Niech znowu tak jak dawniej sens panuje w poezji

 I by ludzie w niej swoje życie też odnaleźli

 Czerpiąc przykład szlachetny ze szlachetnego słowa

 Wiedząc

 Że tylko w ten sposób można coś wybudować

 Bełkot zaś pusty i brzydki jak i śmieciem zapchany

 Niech odpływa do nikąd nicością pognany

 

*