Globalne ocieplenie - 399

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Globalne ocieplenie - 399

 

Globalne ocieplenie - 399

 

 Poci się nasza stara w poczciwości Ziemia

 I wbrew pozorom Słońce tu do rzeczy nic nie ma

 Bo tak samo ongiś ziemię ogrzewało

 Gdy czapy lodowe zwrotnikom

 Prawie zagrażały

 

 W głupocie bowiem tkwi główna przyczyna

 Tych co diagnozy stawiają

 Bezmyślne bez sensu

 Jakoby w cieniu cieplej niźli w Słońcu

 Płaszcz chmur z planety zbrodniczo

 Zdzierając swą ręką

 

 Nie widzą związku z przyczyną

 Skutku co się rodzi

 W braku płaszcza zieleni jaki tlen nam daje

 Zamykając dwutlenku ogromne ilości

 W materii organicznej

 Dla dobra przyszłości

 

 Bo cóż warte zakazy

 Kwoty emisyjne

 Gdy tego nadmiaru co jest

 Będzie więcej

 A chłonąć go nie może

 Świat bez tej sukienki

 Co się zawierała w zielonym kolorze

 

 Również sucha ziemia rowem kaleczona

 Co wodę odprowadzać ma w morza najprędzej

 Nie sprzyja zieleni co nam przyrodzona

 Dając w zamian tę suchość

 W bez chmur nieboskłonach

 

 Póki się nie obudzą

 Nie zmienią myślenia

 Ze śpiącego na żywe oplecione życiem

 Będą musieli ginąć

 W idiotów zachwycie

 Że niby rację mają

 Na Olimpu szczycie

 A

 Nauki sparciałe

 Czcząc po cichu

 

 Skrycie

 

 *