Wizyt:
Dzisiaj: 9Wszystkich: 34345

Google - 776

 

Google - 776

 

Nie masz czołgów i armat

 Ba

 Nawet karabinów

 Ale armia potężna liczy tyle milionów

 Że objąć jej już nie można wzrokiem i wyobrażeniem

 Bo ponad światem się wznosi

 Internetowym spleceniem

 Rąk wojowników twoich

 Co w każdym zakątku globu

 Są pospolitym ruszeniem

 Wolności danemu słowu

 

 Bo nie krwi twoja armia głodna jest jak zwycięstwa

 Ale wiedzy powszechnej

 Niezależności męstwa

 Oręż do ręki kładąc wszem co są pognębieni

 By właśnie słowem wolnym

 Los swój chcieli odmienić

 Aby wreszcie wypluli ten knebel ich dławiący

 I weszli na trybuny

 By ciemność w mroki strącić

 

 A jasny blask pochodni przez ciebie zapalonej

 Roznosili radośnie na wszystkie świata strony

 Gdzie tylko klawiatury ręce mogą dosięgnąć

 Tam posłać można do wszystkich

 Niezależności piękno

 A myśl co jak kaskada na klawiaturę rzucona

 Prawie w tej samej chwili

 Dociera do milion miliona

 Jednocząc ramię w ramię

 Wszystkich i tak zjednoczonych

 By dłoni splecionych girlandą ozdobić planety skronie

 Głosząc wszem wobec zwycięstwo

 Myśli co ponad świat wzlata

 Każdą poznaną istotę mianując mianem brata

 

 A i świat jako rodzinę uznając swoją i wszystkich

 Zjednoczyć w jednym dążeniu

 Do myśli jasnej i szybkiej

 Co skrzydłem elektronu Kosmos potrafi przenikać

 A nawet z mieszkańcami

 Z innych planet się witać

 

 Bądźmy też jako żołnierze tej przepotężnej armii

 Na zakus autocenzury

 Jako diament odporni

 By swoim wrednym działaniem od wewnątrz nie rozsadziła

 Dzieła co dla wolności

 Myśl jedna je stworzyła

 

 *