Góra prawdy - 897

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Góra prawdy - 897

 

Góra prawdy - 897

 

Nie musisz się przejmować góro

 Ogromna i niebosiężna

 Że gdzieś tam na nędznych nizinach

 Krety kopczyki budują

 

 Daj im wyczyścić buty

 Ba

 Co ja mówię

 Zelówki

 Od spodu niech wylizują swymi łysymi makówki

 

 Co tam zostało

 

 Nie zrówna się wróbel z sokołem

 Choć liche pręży skrzydełka

 Gapić się zaledwie może

 I skrzeczeć jak żaba w bajorze

 

 Nie wróblom i żabom jest dane

 Na górę się wielką wspinać

 Niech sobie więc polatują

 I skrzeczą na swoich nizinach

 

 My wzlećmy lotem sokoła

 Grzywą chmur co ponad szczytem

 Koronę wkłada w tryumfie

 Prawdy do włada nad wszystkim

 

 Kłamliwe zaś rechoty

 Puszczane „bąkiem” /cudzysłów, by nie obrazić ptaka/

 Z bagienka

 Niech na nich nędznie zwisają

 Jako kłamliwa sukienka

 

 Ty strój galowy założysz

 Wielki

 Jaki przystoi

 Górze co zawsze stała

 I kłamstwu się też ostoi

 

 A ci

 Co na twoim zboczu

 Idąc z uporem po grani

 Staną na szczycie przy tobie

 Kopczyki te mając za nic

 

 Niech tam sobie na dole

 Nawet i góry udają

 Skoro powszechnie wiadomo

 Że może obsikać je zając

 

 *

 

Pewno się Państwo zastanawiają kogo ma obrazować enigmat góry. Nie odpowiem bo sam nie wiem – zaledwie się domyślam, Gwiezdny pył kazał mi taki wiersz napisać – więc napisałem,