Gwieździsta purchawa - 144

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Gwieździsta purchawa - 144

 

Gwieździsta purchawa - 144

 

 Już się zakładają kiedy się rozpęknie

 Albo w narożniku w nokdaunie przyklęknie

 Już karty dla dzieci szykują zielone

 By wiać za ocean

 Gdy ogień zapłonie

 

 Kiedy na ulice wyjdą oszukani

 By sprawiedliwości szukać właśnie na nich

 Za opróżnienie sejfów z ich to oszczędności

 Zastąpionych papierem bez żadnej wartości

 

 Kiedy to ulica

 Matka demokracji

 Wymierzy sprawiedliwość

 Wrażej bankokracji

 

 A że się wtedy rozsypie twór ten już spróchniały

 Dla szkody zbudowany

 Krzywdą pompowany

 Co mimo

 Że już zdycha to wyciąga macki

 Chłonąc w otwór gębowy

 Kraje jako placki

 

 Nie powinniśmy więc płakać

 Że twór się rozwali

 Bo Bóg z nas sprawiedliwych na pewno ocali

 

 Najgorsza jednak sprawa

 Że zostaną zgliszcza

 Ruina gospodarcza co ludzi wyniszcza

 Że ci w walce o życie

 Zabijać zmuszeni

 Rzucą siew nienawiści co trafi do ziemi

 

 Przeto myślmy już dzisiaj aby przy rozpadzie

 Żaden kraj naprzeciwko nie stawał na zwadzie

 Abyśmy się bez wojny rozeszli w pokoju

 A pamięć o tym tworze wrzucili do ...

 

 *