Hieny - 246

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Hieny - 246

 

Hieny - 246

 

Wybaczcie sanitariusze sawanny

 Niezmordowani czyściciele buszu

 Że waszym imieniem w tym miejscu

 Łajdacki ten temat poruszę

 

 Bo mówić zamierzam o ludziach

 Co także się żywią padliną

 Którą potrafią wywęszyć

 Choćby ich dzielił kontynent

 

 Natychmiast się zlecą jak kruki

 By dziobać w zapamiętaniu

 Nie bacząc najmniejszą uwagą

 Że żywą

 Być może jeszcze ofiarę

 Szponami chciwymi poranią

 

 Natychmiast też swoim krakaniem jak i jazgotem i wyciem

 Zwołają najszersze grona

 Gapiów

 Co będą też wyć w zachwycie

 

 Płacąc za widowisko na smutnej mogile grane

 Jakie nieszczęściem ludzkim

 Zapewnił im ten poranek

 Poranek

 Wieczór

 Noc cała

 Co w zbrodnie obfituje

 Dostarczając pokarmu co redakcyjne szuje

 Podrywa do działania

 

 By

 Najbliżej z mikrofonem

 Kamerą czy też z notesem

 I przeżuwając nieszczęście

 Splugawić wszystko z kretesem

 

 A potem ogłupionych i zaczadzonych widzów

 Nakłonić do kupowania

 Lampionów a czasem zniczów

 

 Co w kabotyńskiej żałobie gawiedzi sumienia czyści

 Płomykiem pełgającym wśród łodyg gnijących i liści

 

Nie bieżmy udziału w tańcu tych opętanych chciwością

 Zmieniających na pieniądz

 Nieszczęścia co osierocą

 Dzieci

 Wnuki

 Rodziny

 Byle tylko zapełnić

Czas na antenie nie innej

 

 Ale wyłącznie tej hieny co ponad wszystkimi hienami

 Programów jest właścicielem

 

Nnazwanej  tak.

 

TV ...enemi

 

 *