Hurysy - 687

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Hurysy - 687

 

Hurysy - 687

 

 

 Pokazywały tylko skrawek

 Pokazywały tylko rąbek

 Tajemniczo skrywały

 To co tajemnicze

 Osiągając swe cele nie częstując niczym

 A tylko zapowiadając udział w uczcie przy tym

 

 Gra ci to była

 Złotogłowiem tkana

 Haftowana w marzeniach

 Jak uczta sułtana

 Co to w swoim haremie słodkości ma bezmiar

 Nie wiedząc jednak nigdy

 Gdzie jest ta oddana

 

 Ta co daje nie dając pieszcząc obietnicą

 Miodem oczekiwania

 Wina słodkie sycąc

 Ambrozję do kielichów lejąc zza zasłony

 Wzbudzając do wirowania

 Sercowe cyklony

 

 I było tak do czasu jak stało godności

 Hurysom co naprawdę godne są miłości

 Ceniąc siebie stosownie do ceny urody

 Jak i walorów umysłu

 Kryształowej wody

 

 Ale przyszły te chciwe szybkiego sukcesu

 Prąc nie do tajemnicy

 Ale do ekscesów

 Jakimi porwać chciały

 Swe męskie zdobycze

 Nie licząc na nic więcej

 Byle dzisiaj

 Dzisiaj !

 

 Eros co nie przewrotny ale sprawiedliwy

 Powydziwiał troszeczkę na te dziwne dziwy

 I strzał z kołczanu nie sięgnął

 Patrząc zniechęcony

 Jak te najszybsze

 Szybko

 Mienią się w matrony

 

 Baczcie więc kwiaty cudowne

 W rozkwitania mocy

 Byście się nie zmieniły w kwiaty jednej nocy

 Co to i sławę miały

 Spowitą piosenką

 Ale że się śpieszyły przeminęły prędko

 

*

 

Dziewczynom,

 które znają swoję wartość i potrafią się cenić