Idiota - 39

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Idiota - 39

 

Idiota – 39

 

 Zaczynał od Huckleberrego

 Który ojca swego

 Wbijał młotkiem do ziemi

 Jak gwoździa krzywego

 

 Potem pająkiem w komiksie

 Wzlatywał ponad chmury

 Skacząc jak pchła na kołnierzu

 Pokonywał mury

 

 Gdy trochę wydoroślał

 To od Gombrowicza

 Dowiedział się że nogi

 Na szkolnej ławce to zwyczaj

 

 Zahaczając potem o sławnego Kafkę

 Stał się całkiem odporny

 Na krzywdę i prawdę

 I kiedy z łajdackim spotkał się wyrokiem

 Łatwo go akceptował, że dobrze i owszem

 Gdyż gdzieś tam z tyłu głowy

 Tkwiło mu to przecież

 Że on już się spotykał z czymś gorszym na świecie

 A że to tylko były wypociny psychola

 Tego już móżdżek mały pojąć nie wydołał

 

 Potem na długie lata utknął w telenowelach

 Serialach, thrillerach i innych duperelach

 A wszystko to podane w reklamowym sosie

 Stworzyło małego człowieczka

 Co wszystko ma w nosie

 

 I jeśli raz na cztery lata dowie się jak jest poważny

 To możemy być pewni, że odda głos ważny

 I chociaż za jego plecami

 Przezeń wybierani

 Będą go nawet szyderczo wytykać palcami

 A potrząsając mieszkiem pełnym politycznego złota

 Na ucho sobie powiedzą

 Że trafił się idiota

 Co wyjątkowo dobre nauki pobierał

 Szyjąc dla ich bytowania zamszowy futerał

 W którym na pokolenia uwiją sobie gniazdka

 Chwaląc sławne lektury

 Wraz z ich lektorami

 Które w nagrodę dla nich

 Plonują idiotami

 

 *