Ile jest ? -

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Ile jest ? -

 

Ile jest ? - 281

 

 Ile jest w tobie polskości

 Polsko

 Kraju ty nieszczęsny

 Kiedyś maleńkim szczęściem wypełniony pięknie

 Dziś rozdarty na części

 Przez spółek kohorty

 Co szarpią postaw sukna do prywatnej torby

 Torby a raczej wora

 Złodziei symbolu

 Tłusty pysk wycierając ochłapem honoru

 

 I to nie najstraszniejsze

 Że grabią bez miary

 Co w państwie tym powszechne było jak świat stary

 Ale że innym nacjom wpuszczonym do kraju

 Grabić też pozwalają

 W łapówkarskim raju

 

 Za kieliszek wódki

 Za skręt papierosa

 Srebra rodowe idą do obcego trzosa

 Byle tylko ta obcość

 Zbrojona po zęby

 Władzę im zapewniała nad narodem biednym

 

 Co też przez swą głupotę

 Współczucia niegodny

 Zanurza się coraz bardziej

 W zależności od niej

 

 I już z tej zależności kraj się nie wygrzebie

 Bo kapitał co w worach

 Ciążyć zawsze będzie

 Ciężarem niewolniczym zniewolony naród

 Szyderczo mu śpiewając

 Właśnie...

 „...skąd nasz ród!”

 

 Bo teraz go rzucają

 Bez mrugnięcia okiem

 Nie myśląc o polskości

 Co gdyś biła z okien

 Gmachu

 Co chociaż pałacom zamorskim nierówny

 Dawał ostoję pewną

 Nie pędząc do trumny

 Ludu

 Co może skromnie lecz z podniesionym czołem

 Człowiekiem się nazywał

 Nie roboczym wołem

 Którego to dziś władza po eksploatacji

 Na powrozie do rzeźni

 Zaciągnie najzacniej

 

 *