J... - 213

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » J... - 213

 

J … - 213

 

 Jak opisać słowem co nie do opisania

 Jako ta kropla rosy

 Z mgły rannej powstała

 A już brylantu drżeniem

 Jak sarny młodej spojrzenie

 Budzi jeszcze dziwniejsze

 Nawet niż to

 Skojarzenie

 

 Na tle zapachów lasu w złociste bursztyny

 Oczy co otoczone morskimi głębiny

 Zdają się obiecywać

 Tajemne rozkosze

 Wysoko wzniesione w chmury aby do nich dotrzeć

 

 Takie to zapowiedzi na zmysłowych płatkach

 Różanego koloru

 Bezgłośnie coś niosą

 Poruszając na strunach pieśń dręcząco słodką

 Gotową pierś rozerwać

 By się do niech dostać

 

 I kiedy tak patrząc

 W milczącym zachwycie

 Ręka zimna gdzieś z dołu za pierś chwyta skrycie

 Że to nie tylko do mnie to piękno dociera

 Ale o brudy świata także się ociera

 

 Gdzie stada dzikich fanów niezdolnych uniesień

 Zagłuszyć mogą wrzaskiem

 Każdą pieśń miłości

 Co tylko dla niej godna

 Przenikać ciemności

 Zanurzając marzenia w świecie

 Świetlistości

 

 Lub gdzieś na złotym promieniu

 Słonecznego blasku

 Zobaczyć mały punkcik wiadomego ruchu

 I już wiedzieć

 Że to ty

 Jako zwiastun brzasku

 Co uprzednio noc ciemną zmącił burzą uczuć

 

 Zostań więc mgiełko różana

 Z swym sarnim spojrzeniem

 W myślach mych zapisana

 Serca tylko drżeniem

 Co zawsze i w każdej chwili będzie cię widziało

 Jakby w dotyku ręki

 Choć astralne ciało

 

 *

 

Julii Roberts za rolę w filmie „Pretty woman”