Jubileusz - 400

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Jubileusz - 400

 

Jubileusz – 400

 

 Mają ludziska juble a nawet jubileusze

 Ale ja niniejszego obchodzić wcale nie muszę

 Bo nie zapisano tego

 W żadnym kalendarzu

 Jakoby te wiersze miały się wydarzyć

 

 Nawet przez mgnienie oka myśl nie szła do głowy

 Jakobym wierszokletą miał stać się czołowym

 Co ciężar poezji dźwigać przymuszony

 Ma dotrzeć do celu co mu wyznaczony

 

 Dźwigam przeto ten ciężar w mych rymach zawarty

 Odsłaniając dla ludzi coraz nowe karty

 Co to raz ich uładzą

 Przyjemnie połechcą

 Czasami zaś jak pałką w głowę walić zechcą

 

 I trwać to będzie długo

 Z woli celu w oddali

 Co na tysięcznym wierszu

 Latarnię koniec zapali

 

 A tu nawet półmetek ciągle daleko jeszcze

 Bo ten dzisiaj pisany

 Czterechsetnym jest wierszem

 

 Nie tracę jednak wiary w wypełnienie przesłania

 Skoro pył gwiezdny światłem

 Horyzonty odsłania

 Dając pole widzenia szersze niż innym dane

 Bym zadanie wykonał

 Nim napiszę testament

 

 Ale nie będę pisał wcześniej niż po półmetku

 Gdy jubileusz przyniesie

 Wierszy okrągłą pięćsetkę

 

 Może już wtedy nie będę

 Go w samotności obchodził

 A uznanie trud ciężki chociaż trochę osłodzi

 

 Ale nawet jeśli to

 I wtedy nie przyjdzie

 Nikt słowa nie usłyszy

 O jakiejkolwiek krzywdzie

 Bo obcowanie z dawcą pyłu gwiezdnego i celu

 Było nagrodą jakiej

 Dostąpiło niewielu

 

 A więc do usłyszenia

 Czy może przeczytania

 Z okazji jublu nowego co pięćsetkę odsłania

 I życząc państwu nowej tak rymowanej lektury

 Pozostaję wesoły

 Wręcz wzlatując pod chmury

 

 *